Niemcy sprzeciwiają się nowemu wspólnemu zadłużeniu

Niemcy nie będą się bawić pomysłem kolejnej wspólnej akcji pożyczkowej, biorąc pod uwagę, że pozostała tak duża część z 750 miliardów euro przeznaczonego na przeciwdziałanie skutkom kryzysu COVID-19, poinformowali w środę wyżsi urzędnicy.

„Jeśli tak wiele miliardów nadal istnieje, to kwestia jest dyskusyjna” – powiedział dziennikarzom jeden z urzędników. Dodali, że lwia część ożywienia COVID-19 nie została jeszcze wydana.

Niemieccy urzędnicy od dawna odrzucają oskarżenia, takie jak te od odchodzącego premiera Włoch Mario Draghiego, że niemiecki program wsparcia w wysokości 200 miliardów euro zniekształca rynek wewnętrzny UE.

Miliardy zostałyby rozłożone „na trzy lata”, co postawiłoby Niemcy „w górnej jednej trzeciej” wsparcia rządowego krajów, w kontekście ich produktów krajowych brutto.

Zamiast tego Niemcy naciskają na wykorzystanie funduszy NextGenerationEU. „Stworzyliśmy instrument z NextGenerationEU, który ma dużą elastyczność” – powiedział jeden z urzędników.

Ponieważ finansowanie było powiązane z „finansowaniem Zielonego Ładu”, było „skrojone na miarę” obecnego kryzysu energetycznego.

Ponadto stworzenie kolejnego instrumentu zajęłoby zbyt dużo czasu, biorąc pod uwagę pilność kryzysu.

„Negocjacje potrwają miesiące” – wyjaśnił wysoki rangą urzędnik, a ratyfikacja we wszystkich 27 krajach UE potrwa jeszcze dłużej. W najgorszym razie nowy wspólny fundusz dłużny byłby dostępny w 2024 roku.

Źródło

Euroactiv

Opracowanie

Stowarzyszenie Europa Kujaw i Pomorza